Kategoria artykułu: Kultura i rozrywka
3 tygodnie temu

W Stegnie pokócili się dwaj bracia. Chcieli podzielić spadek "pół na pół"

Udostępnij:
Polub ndg24:

Dążą do celu za wszelką cenę, łamią wszystkie zasady, kłamią, spiskują i prowokują konfliktowe sytuacje. Kto? No, dwaj bracia, którzy w niedzielę przyjechali do Stegny. Ale po co to wszystko? Dla kasy, a konkretnie dla spadku po rodzicielce. 

Dwa bracia Dominik i Robert  wykłócali się o profity finansowe w Gminnym Ośrodku Kultury w Stegnie, zupełnie nie bacząc, że publika z coraz większym humorem i niesłabnącym zainteresowaniem przysłuchuje się temu podziałowi fortuny według zasady  "pół na pół".

Spektakl pt. "Pół na pół" zagrany przez Piotra Szwedesa ( Dominik) i Piotra Polka (Robert), a wyreżyserowany przez Wojciecha Malajkata to zabarwiona czarnym humorem komedia z elementami kryminału, która opowiada o dwóch przyrodnich braciach i ich dążeniach do przejęcia spadku po matce. A matka  nie leży na łożu śmierci, chociaż wymaga opieki po przebytym udarze. Jednak  ma się całkiem dobrze i chociaż nie, pojawia się na scenie to, sygnalizuje swoją obecność dzwonkiem. Panowie tak się zacietrzewili w bezsensownym sporze, że, zapomnieli czym, jest miłość, szacunek i gotowość do poświęceń.

Komedia "Pół na pół" - to świetne, błyskotliwe dialogi, misterne intrygi, pięknie uknute kłamstewka i aktorstwo na najwyższym poziomie.

Czy ta sztuka może się podobać, czy warto się na nią wybrać?

No, fantastyczne teksty i zabawne intrygi, dawno się tak nie ubawiłam, panowie byli świetni - oto opinie osób, które wybrały się w niedzielę do Gminnego Ośrodka Kultury w Stegnie na zabawny spektakl pt. " Pół na pół".

Udostępnij:
Polub ndg24:
captcha

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy i napisz swoją opinię.